JAREK

.

Państwa odzew na prośbę o pomoc dla Jarusia był wspaniały-pragniemy z całego serca podziękować. Narazie wysłaliśmy pocztą pieniądze za niego-a ponieważ jego dawny właściciel ich nie odesłał - mamy nadzieję, że sprawę można uważać za załatwioną i Jaruś jest uratowany. Dziękujemy za wszystkie listy i telefony z pytaniami i wyrazami wsparcia oraz za pieniądze przekazane na pomoc Jarusiowi - gdyby on wiedział ilu ma przyjaciół? Może uda się uratować kolejnego barana lub owcę - Jaruś będzie miał wtedy towarzystwo-bo Milka to trochę zbyt duża "dziewczyna" dla niego. Jego radosny pyszczek będzie nadal witał gości Przystani , a szczególnie dzieci, na których wymusza smakołyki beczeniem i obmacywaniem kieszeni! Dziękujemy za życie dla Jarusia !