NATALKA

.

20 kwietnia 2005 roku zamieszkał w przytulisku osioł - a właściwie ośliczka. Otrzyma na imię Natalka - na cześć Pani Natalii, która udzieliła nam nieocenionej pomocy podczas drogi powrotnej z ośliczką , gdy zepsuł się nam samochód. Historia życia tego osiołka nie jest dokładnie znana, bo  przechodziła z rąk do rąk. U ostatniego właściciela była krótko, więc tak właściwie niewiele  o niej  wiadomo. Ale jedno wiadomo, że jest chuda, zaniedbana, źle żywiona, ma placki gołej skóry bez sierści-z powodu niedożywienia i brudu. Jest jednak urocza - spokojna-choć złości się przy czyszczeniu kopyt (nie była tego nauczona). Gdy  tylko wyprowadziliśmy ją z przyczepy przywitała wszystkich swoim radosnym iaiaia - a głosik to ona ma!. Teraz budzi wszystkich w ten sam sposób o 5.30 rano! Po wizycie weterynarza i kąpieli może wychodzić na spacery i trochę zdziwieni są jej końscy towarzysze dziwnymi odgłosami, które wydaje - ale tak ogólnie to przypomina konia! Mamy nadzieję, że będzie się chowała zdrowo!