TYMUŚ

.

15 czerwca 2010

 

POZEGNANIE Z TYMUSIEM

 

Tak bardzo wierzyliśmy, że da radę. że pokona chorobę i zamieszka w Przystani wnosząc w to miejsce jako źrebak wiele radości,....niestety los zadecydował inaczej, zabrał nam TYMUSIA. Tak ciężko się z tym pogodzić, tak trudno wytłumaczyć sobie, że już nigdy nie odwiedzimy go w klinice, nie wyprowadzimy na zieloną trawę, że już nigdy... W imieniu swoim i Tymusia z całego serca pragniemy podziękować Państwu za wszelką pomoc, za wsparcie finansowe, za telefony i ciepłe słowa, oraz za to, że kolejne potrzebujące zwierzę otrzymało pomoc, chociaż rokowania były ostrożne, nie pozostawiliście nas Państwo bez pomocy i to właśnie daje nadzieję na przyszłość i pomaga przetrwać obecne ciężkie chwile. Tymusiu bądź szczęśliwy u wiatronogiego boga koni, będziemy za tobą tęsknić.