BALBINA

.

 

Nasza Balbina kochana.

Tak mówiła młodzież z Gimnazjum nr 5 im. Tadeusza Kościuszki w Pile, kiedy okazało się, że po przeprowadzonej w szkole akcji "Uratujmy konia" za nazbierane przez nich pieniądze udało się uratować 16 letnią klacz. Dzięki wspaniałej nauczycielce Pani Kamie Frąckowskiej, Dyrekcji i Gronu Pedagogicznemu oraz  wspaniałej młodzieży dochód z dyskotek, aukcji prac a nawet pieczonych przez mamy ciast przeznaczono na ratowanie konika. Kiedy  Pani Kama zadzwoniła do nas, że mają pieniądze powiedzieliśmy jej o liście od pewnej dziewczyny, która chciała ratować klacz, pracującą u jej rodziców przez wiele lat, ale z powodu choroby nie nadającą  się już do dalszej pracy - szukała dla niej pomocy. Nie zastanawiali się - nie pytali czy nie ma konika młodszego, może ładniejszego, może zdrowszego, a może takiego z papierami. Postanowili, że właśnie ta -spracowana, ciężka klacz od pola będzie ich wymarzonym, uratowanym konikiem, dla którego tak się poświęcali organizując akcję w szkole i rezygnując z wielu swoich przyjemności. Jedynym pytaniem było- czy mogą nadać jej imię- i ostatecznie wybrali - Balbina. Jest po ochwacie-czasem kuleje - początkowo było duże zagrożenie konieczności zabiegu - ale na szczęście pomogła terapia bez kliniki i ma niedźwiedzie łapy. Później ujawniły się, że są problemy z macicą, ale zdjęcie rentgenowskie ukazało, że to nic groźnego. Ma trudny charakter, jest typem samotnika, nie lubi towarzystwa innych koni, nie nawiązała relacji przyjacielskich z żadnym z nich, a najbardziej nie lubi szalejących młodych wałaszków. Mamy nadzieję, że jeszcze się zmieni. Nauczyciele i młodzież postanowili nie tylko uratować jej życie, ale również przekazywać środki na jej comiesięczne utrzymanie-już mają plany jak to  po wakacjach zorganizować. O akcji ratowania Balbinki będzie można niedługo przeczytać w dziale "artykuły".