Maks

.

13 marca 2012

Pożegnanie z MAKSIEM, naszym kochanym wesołym staruszkiem

Maksiu-stary, poczciwy, łagodny. Taka końska przytulanka . Kiedy do nas trafił w 2007 r. miał około 30 lat. Był w bardzo złym stanie-strasznie chudy, zawszony , z okropną biegunką. Został uratowany z rąk właściciela, który trzymał go w bardzo złych warunkach. Początkowo leczenie nie przynosiło spodziewanego efektu, wydawało się, że nie da się mu pomóc. Nie zachwycał wyglądem-siwy, łysy, przeraźliwie chudy, ciągle upaprany kałem, ze względu na utrzymującą się biegunkę i pokładanie się w niej. Jednak zawsze zachwycał cierpliwością, spokojem i zaufaniem do człowieka. Nie wchodził w konflikty z innymi końmi. Z czasem stał się przyjacielem naszego samotnika Wiktora.

Kiedy zamieszkał w Przystani, to wyglądało tak, jakby wrócił nasz Węgielek. Maksiu był podobny do niego-zniekształcone, powykręcane nogi i kopyta, podobna budowa i chód- na sztywnych nogach jak wojsko na defiladzie. Tylko jedno było inne- Węgielek często kładł uszy po sobie, gdy ktoś do niego podchodził, a Maksiu przeciwnie-cieszył się z każdego zainteresowania, z każdego gościa. Już dwukrotnie w ciągu pobytu w Przystani przechodził poważny kryzys zdrowotny. W zeszłym roku zimą wydawało się, że odchodzi. Położył się, nie miał siły ustać. Nasza Pani weterynarz przyjeżdżała do niego codziennie, ale leczenie wydawało się nie pomagać. Podniesiony stał tylko chwilę i znów leżał. Kolejnego dnia wieczorem , gdy wszystko wskazywało na to, że będą to ostatnie jego godziny, zrozumieliśmy, że trzeba się z nim pożegnać. Posiedzieliśmy przy nim, wygłaskaliśmy, okryliśmy derką i kocami, a potem poszliśmy na herbatę, gdyż było bardzo zimno. Gdy przed wyjazdem do domu zaglądnęliśmy jeszcze raz do jego boksu, okazało się, że stoi i je swoją kolację ze żłobu. Choć wydawało się, że odchodzi, wstał i tak szczęśliwy „przestał” kolejny rok. Niestety- nadeszła jednak ta ostatnia noc… Nasz kochany staruszek odszedł . WSZYSTKIM PANSTWU ZA KAŻDą POMOC, ZA SERCE OKAZANE MAKSIOWI SERDECZNIE DZIĘKUJEMY...... BĘDZIE BRAKOWAC NASZEGO WESOŁEGO STARUSZKA.