MALTA

.

 

Pomoc przyszła zbyt późno........ odeszła niezwykła Maltusia

 

 

 

27 lipiec 2007

 

Malta prosi o pomoc....uratujmy ją

 

 

Kochani - w ostatnim czasie na naszej stronie pojawiają się kolejne pożegnania, lipiec jest wyjątkowo okrutny dla nas, i mimo leczenia nie udaje się uratować życia, cuda nie przychodzą..... Prosimy Was o pomoc w spłaceniu leczenia tych, które niestety odeszły..... Mimo tych wszystkich trudnych doświadczeń podjęliśmy się próby ratowania klaczy w bardzo złym stanie - co widać dopiero na zdjęciach - która jednak ma jeszcze szanse i dlatego prosimy o pomoc finansową na leczenie Malty. Jak Państwo wiecie nie odmawiamy pomocy zwierzętom szczególnie doświadczonym przez los, starym, schorowanym, niepełnosprawnym, chociaż często z tego powodu spotykamy się przykrymi słowami od osób, które namawiają nas a nawet żądają od nas, abyśmy ratowali tylko zdrowe i młode zwierzęta, które najlepiej potem oddawać chętnym pod siodło. Niestety nasze założenia są inne i tym razem podjęliśmy ogromne wyzwanie - stan Maltusi jest bardzo poważny, zdajemy sobie sprawę ,że znowu narazimy się ludziom, którzy bardzo nam dokuczają za leczenie tych schorowanych, ale my postanowiliśmy, że będziemy walczyć o kolejne życie. Malta została nam przekazana nieodpłatnie przez swoją właścicielkę, która nie posiadała środków finansowych na jej leczenia. Kiedy zobaczyliśmy jej zdjęcia wiedzieliśmy, że nie możemy nie pomóc.... Wygląda jak nasz źrebak Karuś tylko, że jest większa ma ok. 2 lat - ledwo stoi na podkurczonych przednich nogach.... Aby ją ratować musieliśmy pojechać aż na Mazury, a w tej chwili przebywa w Klinice dla koni w Warszawie. Wykazuje ogromną wolę życia mimo tego, że jest chudziutka, zabiedzona i ma problemy z ustaniem wstaje i dużo stoi-pokazuje lekarzom, że potrafi. W tej chwili jej stan nie pozwala jeszcze na operację, ale jeśli się poprawi tzn. wyniki krwi będą lepsze zostanie zoperowana. Podczas pobytu w klinice chwyciła za serca wszystkich - Ci którzy ją tam poznali mówią, że jest niezwykłym konikiem, a swoimi ogromnymi oczami prosi o pomoc. Jest ogromną przytulanką, wita ludzi i inne koniki cichutkim rżeniem. Bardzo Państwa prosimy o pomoc na jej leczenie-pobyt i operacja w Klinice w Warszawie będą dla nas dużym obciążeniem finansowym, ale zawsze staramy się pomagać tym, którym inni odmówili pomocy, a nawet skazali na śmierć - od lat doświadczamy, że Państwo rozumiecie nas w tych naszych działaniach, dlatego bardzo prosimy - w tej bardzo dla nas trudnej sytuacji liczy się każda pomoc, każda złotówka, prosimy o przesłanie tej wiadomości do znajomych-wiemy, że są wakacje i inne sprawy zajmują obecnie serca i umysły ludzi, ale wokół nas jest tyle cierpienia i mimo wakacji toczy się walka o życie - u nas walka o życie naszych podopiecznych, a obecnie tej skrzywdzonej klaczy..... wszelkie dodatkowe informacje można uzyskać pod nr . tel. 501 241 784 a wpłaty prosimy opatrzyć dopiskiem - "Dla Malty".... błagamy o pomoc dla niej - tyle w życiu wycierpiała, ale ma ogromną wolę życia i zaufanie do człowieka, że udzielimy jej pomocy - w jej imieniu prosimy ........ Pragniemy także podziękować naszym kochanym nowożeńcom Państwu Agnieszce i Danielowi Michalskim, którzy już przekazali środki finansowe na leczenie Maltusi i nadali jej imię. Prosimy, aby do łańcucha pomocy, który zapoczątkowali nowożeńcy dołączyli także inni........

 

zobacz Malta - geleria