METAXA

.

 

Metaxa- klacz ocalona ze „święta koni” w Skaryszewie

 

To ona jedna została uratowana z setek koni, które pojechały w transportach do rzeźni z targów w Skaryszewie. Przerażona, z opuchniętymi nogami wpadła nam w oczy kiedy przechodziliśmy między samochodami. Całe nogi obklejone miała płatami zaschniętego gnoju, widać było, że nikt jej dawno nie czyścił zapewne dlatego, że jej los i tak był przesądzony- miała iść do rzeźni. Z tego powodu wyglądem przypominała naszą Basię- klacz, która niedawno odeszła... Jest bardzo spokojna i miła w obsłudze, lubi być głaskana i czyszczona, a najbardziej lubi podziwiać krajobraz-być może od dawna nie wychodziła na pastwisko więc teraz, jakby chciała nadrobić- nawet podczas deszczu czy w nocy wystawia głowę z boksu i patrzy na okolicę. W tej chwili wiemy, że ma chore nogi, które trzeba leczyć podając specjalistyczne preparaty oraz chorobę skóry. Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które wpłaciły pieniądze, dzięki którym, skaryszewska klaczka może zamieszkać w Przystani, a szczególnie personelowi i pracownikom Gabinetu Stomatologicznego w świnoujściu z Panem dr Jarosławem Niedzielczykiem oraz Panią Anią na czele. Dzięki Wam Metaxa jest wolna i coraz bardziej przyzwyczaja się do nowego miejsca i do tego, że już zawsze będzie mogła podziwiać świat ze swego boksu oraz z pastwiska. Polecamy ją Państwa pamięci, gdyż potrzebne teraz będą lekarstwa i preparaty, które pozwolą wyleczyć chorą skórę i nogi. Za wszelkie wpłaty na konto zbiórkowe z dopiskiem dla METAXY z całego serca dziękujemy.

 

 





25 grudnia 2012

Odeszła Metaxa...

Do Aniołów za Tęczowym Mostem -
proszę, przyjmijcie naszą Metaxe z miłością
i otoczcie ją troskliwą opieką - odeszła nasza miłość w ten piękny świąteczny dzień (*)(*)(*)