SAJRA

.

Sajra - 16-letnia rasowa  klacz z jednej ze znanych stadnin. Zatroskani ludzie, znający jej losy od wielu lat, poprosili nas o pomoc. Wiedzieli, że Saira żyje cudem- przy  wywozie koni do rzeźni gdzieś się zapodziała-a może schowała, co sprawiło, że chwilowo darowano jej życie, a właściwie sama je sobie uratowała. Postanowiliśmy dać jej drugą szansę, bo ze względu na stan zdrowia w  stadninie skazano ją na śmierć, miała pojechać do rzeźni w następnym transporcie. Wydawała na świat wspaniałe źrebaki, a z powodu kolejnej ciąży zachorował. Gdy pojechaliśmy aby ją odkupić okazało się, że wygląda bardzo źle - była wychudzona, nogi miała opuchnięte, szczególnie mocno tylne, z ran wydostawała się ropna wydzielina. Bardzo nieprzyjemny zapach odchodów mógł świadczyć o wewnętrznej infekcji. Najgorsze okazało się dopiero później-. badający ją weterynarz odkrył, że przebyła niedawno poród, co spowodowało trwające przez długi czas komplikacje, a krwiaki i niedomknięcie szyjki macicy świadczą o złej opiece nad koniem, o nie udzieleniu pomocy weterynaryjnej, o skazaniu na długotrwałe cierpienie. Organizm był zatruty - jej życie wisiało na włosku. Choroba nie była śmiertelna, można ją było leczyć-ale tego nie zrobiono. W tej chwili jest już lepiej, jednak  nadal wymaga specjalnej opieki-  lepszego odżywienia, leczenia i zabiegów ratujących jej chore nogi, witamin dla poprawienia kondycji. Wiele wycierpiała, więc teraz trzeba poświęcić jej więcej uwagi.