TYMUŚ

.

Kruche życie źrebaczka Tymusia

Kilka dni temu miał pierwsze urodziny, niestety jego dalsze życie zamiast wspaniałego, szczęśliwego, pełnego radości trwania, wisi na włosku. Kilka tygodni temu wydarzyła się tragedia, nieszczęśliwy wypadek - Tymuś zaplątał się w łańcuch. Lekarz podjął leczenie na miejscu, ale okazało się, że konieczne jest przewiezienie konia do specjalistycznej kliniki. Otrzymaliśmy

rozpaczliwą prośbę o przyjęcie go, gdyż właściciela nie stać było na dalsze leczenie. To jeszcze małe dziecko, piękne i wyjątkowe w stosunku do ludzi. Był kochany i pielęgnowany przez swojego właściciela, więc kocha l udzi, uwielbia być głaskany, wszystkich obdarowuje całuskami. W tej chwili przebywa pod troskliwą opieką w klinice dla koni, jego stan jest poważny, ale postanowiliśmy dać mu szansę, powalczyć o jego życie. To młody, silny organizm, wspomagany jeszcze silną więzią z ludźmi, zaufaniem i wolą życia. Jeśli jednak leczenie nie przyniesie spodziewanego efektu mamy świadomość, że będziemy musieli podjąć bardzo trudną decyzję i pomóc mu odejść .....

Z całego serca Was wszystkich nasi Przyjaciele prosimy o finansową pomoc na leczenie Tymusia - liczy się każda złotówka, bo może pomóc uratować jego życie. Za wpłaty na konto zbiórkowe z dopiskiem „Na leczenie Tymusia” SERDECZNIE DZIĘKUJEMY.