BUFFINKA

.


W dniu,  w którym odbieraliśmy z kliniki dla zwierząt naszego pieska Buffo - żeby go pochować - dowiedzieliśmy się, że ktoś po nim tam pozostaje, a mianowicie jego przyjaciółka czarna, 5-miesięczna  koteczka,  z którą spędził 3 tygodnie w  szpitaliku. Koteczka nie miała tyle szczęścia co Buffcio - po leczeniu miała trafić do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Została uratowana przez wspaniałych lekarzy z lecznicy Dolwet we Wrocławiu, do której trafiła jako potrącony, zagłodzony i wyniszczony bezdomny kot. Gdy ją zobaczyliśmy wiedzieliśmy, że nie możemy jej tam zostawić- jest niepełnosprawna- w schronisku zapewne nie dałaby sobie rady i nie miałaby szans na adopcję. Otrzymała imię po swoim przyjacielu - BUFFINKA. Porusza się tylko na przednich nóżkach, a tył ma całkowicie bezwładny- w czasie wypadku doszło do uszkodzenia kręgosłupa. Jest wyjątkowa- mimo swego kalectwa wniosła do naszego domu wiele radości- potrafi cieszyć się życiem jak żaden inny kot. Nawet na chwilkę nie usiedzi a miejscu. Może ktoś z Państwa pomoże w zasponsorowaniu wózeczka, na którym będzie mogła się lepiej poruszać - koszt 300 zł  i już znaleźliśmy firmę, która go może wykonać. A może ktoś ma taki wózeczek po swoim kotku? To wyjątkowy kot, nie można jej nie kochać.........